Medytacja staje się coraz popularniejsza na całym świecie. Pozwala na wyciszenie się, zrelaksowanie, zatrzymanie gonitwy myśli. Wiele badań pokazuje, że może korzystnie wpływać na osoby mające problemy psychiczne np. cierpiące na depresję. Medytacja jest nieodłączoną częścią praktykowania jogi, mindfullness, jak również kursów muzykoterapii z wykorzystaniem mis i gongów tybetańskich. Warto zatem zadać sobie pytanie.

Jak zabrać się za przygotowanie do sesji jogi?

wyciszenieCzy trzeba coś kupić? Czy trzeba udać się na kurs? Medytację można rozpocząć bez żadnego przygotowania i żadnych dodatkowych akcesoriów. Trzeba po prostu usadowić się w wygodnym miejscu i zapewnić sobie absolutną ciszę i spokój. Następie trzeba wziąć kilka głębokich oddechów, skupić myśl na czymś przyjemnym, czy starać się nie myśleć o niczym. Z czasem zobaczymy jednak, że stworzenie dobrej atmosfery do medytacji ma ogromne znaczenie. Warto kupić np. matę którą rozłoży się na podłodze. Dzięki temu nie trzeba siadać na zimnych panelach czy kaflach, ale też nie siedzi się na łóżku – miękki materac sprawia, że trudno jest utrzymać się w prawidłowej, wyprostowanej pozycji. Również dobrym zakupem będzie wygodna poduszka medytacyjna. Ma ona kształt koła i zazwyczaj wysokość kilkunastu centymetrów. Z wierzchu jest obszyta materiałami w różnych kolorach i wzorach, a w środku posiada miękkie, łatwo uginające się wypełnienie. Część poduszek ma zdejmowaną poszewkę lub uchwyt ułatwiający przenoszenie.

wyciszenieNa takiej poduszce można się usadowić podczas medytacji. Dzięki temu będzie nam wygodnie, a kręgosłup będzie idealnie prosty. Co jednak z osobami, które wolą medytować w pozycji leżącej? Dla nich przyda się poduszka-woreczek na oczy. Ma kształt prostokątna, zwykle wypełniona jest pestkami wiśni, czy łuską zboża np. gryki. Delikatnie obciąża ona powieki, ułatwia wprowadzenie się w stan medytacji. Warto wspomnieć o tym, że taki woreczek z Petkami może służyć także jako chłodny lub ciepły okład – pestki dlugo trzymają temperaturę. Niektórym osobom pomaga także włączenie muzyki medytacyjnej. Są to zwykle odgłosy przyrody np. szum fal, śpiew ptaków, jak również melodie wygrywane na gongach i misach tybetańskich mające wprowadzać w trans.

Podsumowując, na początku do medytacji nie potrzeba wiele. Skrawek podłogi, na której można usiąść, cisza i delikatne oświetlenie. Z czasem jednak sami dojdziemy do wniosku, że mata czy poduszka do medytacji to coś co by się nam przydało. Nie kosztują one wiele, a za to uprzyjemniają i usprawniają medytowanie w domowych warunkach.